Menu

Wyjęłam papier

gry dla dziewczyn gry java prace magisterskie

Wyjęłam papier, ołówki i centymetr. Jeszcze raz wymierzyłyśmy ściany, wnęki, wykusze, przypasowałyśmy obejrzane meble, spisałyśmy elegancko, co gdzie widziałyśmy, ile co kosztuje i na co się zdecydowałyśmy, wypiłyśmy po dużej kawie ze śmietanką i utonęłyśmy leniwie w miękkich fotelach, najedzone i bardzo z siebie zadowolone. Mieszkanie miałyśmy urządzone. Mogłyśmy wreszcie pogadać o zwykłych, ludzkich sprawach. Rozstałyśmy się tkliwie, choć czułyśmy lekki przesyt i sobą nawzajem i tą końcową kolorystyczną dyskusją. Kiedy już kładłam się spać, zadzwonił telefon. - Zosiu! Dzwonił z podróży Henryk. Absolutnie nie zgadza się na białe kanapy i w oknie piżamę! Kolor niebieski, jako taki, może być, lecz wolałby granatowy. I na krzesłach, i na kanapach. Ale w oknie piżama wykluczona. Masz babo redutę. W misterną wizję z chytrym, finezyjnym mianownikiem wmieszał się kompletnie nie uświadomiony, za to nieobecny mężczyzna. Pod białą ścianą postawił nam ciężkie, granatowe klabzdry. A na okna, jeśli łaska, co zawiesimy?

prawnik Warszawa projekty domów imadła