gry dla dziewczyn gry java prace magisterskie
- Stołu.
- Dla pani? - zwrócił się do mnie po starszeństwie.
- Nie. Dla tej młodej osoby - wskazałam Agatę.
- Jakiego?
- Metr dziesięć na osiemdziesiąt, w stylu niekonkretnym - ubiegła mnie Agata.
Pan poprowadził nas wąską ścieżynką wijącą się pomiędzy stylowymi cudami. Stały sobie stareńkie, mileńkie, pełne wdzięku, nieruchome, tajemnicze, ale kiedy zbliżałyśmy się do nich, zaczynały gadać, opowiadać, zaczepiać nas, zachęcać do zawarcia znajomości. Jedna szafka wyciągnęła w moim kierunku szufladkę i złapała mnie za pasek od torebki.
- O! przepraszam - powiedziałam mimo woli i zatrzymałam się. Mrugnęła do mnie metalową skuwką i wskazała na stojące obok niej krzesło.
Krzesło? Nie, nie. Wszystko, tylko nie krzesło. Ale skuwka znowu, znowu mrugnęła i szepnęła coś, czego nie rozumiałam. Wtrącił się pan i przetłumaczył jej szept:
prawnik Warszawa projekty domów imadła