gry dla dziewczyn gry java prace magisterskie
Salwator natomiast, biorący nazwę od kościoła św. Salwatora, zaczynający się od stóp wzgórza bł. Bronisławy, ukoronowany Kopcem Kościuszki, to bardzo przystojne panisko, pięknie przyodziane w secesyjne domki, pałacyki, wille, siedziby.
Urodził się ten „pan Salwator" około 1910 roku, dzięki konkursowi rozpisanemu przez pismo „Architekt", sugerującemu budowę kolonii, miasta-ogrodu, tak wówczas modnej tendencji urbanistycznej propagowanej przez Anglika Ebenezera Howarda. Pan Howard gościł w Krakowie w 1912 roku i w esperanto wygłosił nawet wykład o swoich koncepcjach.
Czy wykład był niezbyt zrozumiały dla słuchaczy z powodu małej liczby esperantystów, czy przez wybujały polski indywidualizm (wiadomo, Polak ma zawsze odmienne zdanie), czy przez wcześniej, bo już w 1908 roku rozpoczęte prace wokół zabudowy wzgórza, wizja pana Howarda nie została uwzględniona i nasz kochany Salwator wygląda dziś nie jak pod ekierkę wytyczony, dajmy na to, ogród wersalski, lecz cudny, swojski, bałaganiarski klomb kwietny, co to i odrobina maciejki, i trochę rasowych róż, i parę cyprysów, i wiejska dalia, obok siebie zmieszane, żyją sobie w pełnej zgodzie i harmonii. A jakie to wszystko wytworne i pełne wdzięku! Przyciąga do siebie artystów, pisarzy - którzy chętnie tam zamieszkują i, mimo ogromnej niewygody związanej z uciążliwym drapaniem się pod stromą górkę, za nic na świecie nie chcą zmienić miejsca zamieszkania.
prawnik Warszawa projekty domów imadła