gry dla dziewczyn gry java prace magisterskie
Dwa Hamlety w spódnicach stawały teraz przed belami materiałów w sklepach bławatnych. Wyciągałyśmy kolejno kratki, kropki, ciapki, czyste, wzorzyste - nic nam nie pasowało.
- Niby wszystko teraz można dostać, a jak przyjdzie co do czego, to nic nie można kupić - narzekałyśmy głodne, zmęczone, utyrane, bo to już ciemno się zrobiło, wieczór zapadł, a my ciągle bez tej wizji artystycznej nowo posiadłego lokalu.
Oczy moje spojrzały niechcący na dolne rejony półki, nieomal przy ziemi. Coś błysnęło. Coś się wspomniało. W duszy jęknęło tęsknotą. Za latem, za błękitem nieba, za łukiem tęczy biegnącym przez przestworza.
- Mam! - wrzasnęłam.
- Co masz? - Agata nakładała szybko na nos okulary.
- Czy może pani nam pokazać te pasy, co tam, na dole o! o!! leżą? Pani ekspedientka wytaszczyła nam belę materiału w biało-niebieskie
prawnik Warszawa projekty domów imadła